Kiedy teściowa wprowadziła się do naszego mieszkania: Historia jednej warszawskiej rodziny i granic, których nie wolno przekraczać
Mam na imię Marta. Nigdy nie zapomnę dnia, w którym mój mąż, Tomek, bez słowa przyprowadził do naszego mieszkania swoją matkę, panią Halinę. To był początek burzy, która na zawsze zmieniła moje życie i nauczyła mnie walczyć o siebie tam, gdzie najtrudniej – we własnym domu.